Skip to main content

Prędkość zabija. Ale kogo najbardziej?

Chciałem wam dzisiaj opowiedzieć o badaniu, które przeprowadził Klub Jagielloński na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury. Badaniu, które — choć miało służyć za podstawę do zaostrzenia przepisów drogowych — zawiera jeden bardzo niewygodny wniosek, o którym nikt głośno nie mówi. A może raczej: nie wypada mówić.

Oto on: najwięcej śmiertelnych wypadków w Polsce powodują kobiety w wieku 25–30 lat.

Nie młodzi chłopcy w BMW. Nie „niedzielni kierowcy”. Nie tiry pędzące po autostradach. To właśnie ta grupa demograficzna przoduje w tragicznych statystykach.

Dlaczego nikt tego nie mówi?

W mediach i debacie publicznej dominują stereotypy. Młodzi mężczyźni, adrenalina, brak doświadczenia — to wszystko oczywiście się zdarza. Ale kiedy prawda przeczy zbiorowym wyobrażeniom, często po prostu się ją pomija.

Klub Jagielloński jednak nie poprzestał na samym stwierdzeniu. Postanowili pójść dalej i zadać pytanie: dlaczego właśnie kobiety w tym wieku są bardziej brawurowe na drodze? I tu zaczyna się ciekawa analiza społeczna.

Pokolenie przemiany: kobiety silniejsze od mężczyzn?

Kobiety, które dziś mają 25–30 lat, urodziły się w latach transformacji: 1992, 1995, 1998… Ich dzieciństwo przypadało na burzliwy czas przemian ustrojowych, upadku PGR-ów, likwidacji zakładów pracy i rosnącego bezrobocia. To wtedy mężczyźni — robotnicy, ojcowie tych dziewczyn — jako pierwsi tracili pracę. Nie radzili sobie w nowym systemie, popadali w alkoholizm, depresję, frustrację.

A matki? To one ciągnęły gospodarstwa domowe. Pracowały w handlu, urzędach, gdziekolwiek. Ich dochody, choć niskie, były stabilne. I to one mówiły swoim córkom:
„Nie licz na mężczyzn. Bądź samodzielna. Walcz o swoje.”

I te córki uwierzyły. Wyszły z domów przekonane, że siła, samodzielność i pewność siebie to ich jedyna droga. I tę postawę przeniosły również na drogę.

Samodzielność za kierownicą i w życiu

To nie jest tekst przeciw kobietom. To tekst o strukturze społecznej, której skutki widzimy w miejscach z pozoru nieoczywistych — jak choćby w statystykach wypadków drogowych. Silne, pewne siebie kobiety, wychowane w cieniu męskich porażek, są dziś bardziej zdecydowane. Czasem za bardzo.

Do tego dochodzi jeszcze jeden ciekawy element: statystyki rozwodowe. Właśnie w tej grupie wiekowej jest ich najwięcej — i często to kobiety podejmują decyzję o rozstaniu, traktując mężczyzn jako „niedojrzałych” lub „nietrafiony wybór”. I znów: nie chodzi o ocenę, lecz o zrozumienie, skąd biorą się takie decyzje. I jak wpływają one na nasze społeczne zachowania — również na drodze.

Zawsze sprawdzaj, zanim uwierzysz

Wnioski? Po pierwsze: bądźmy krytyczni wobec tego, co mówią nam politycy. Kiedy słyszycie, że trzeba zaostrzyć kary, bo młodzi kierowcy są niebezpieczni — zapytajcie, czy to na pewno prawda. Może to tylko wygodny stereotyp.

Po drugie: nie bójmy się mówić rzeczy, które są niewygodne. Tylko zderzenie faktów z mitami prowadzi nas do zrozumienia. A zrozumienie jest pierwszym krokiem do mądrej polityki — także tej drogowej.

Ludzie nie wiedzą, czego dokładnie chcą, ale potrzeba nadal jest.
Kiedy chcemy powiesić obraz, nie potrzebujemy wiertarki, tylko dziury w ścianie.

Już czas. Głosuj na to co ważne.